UFO - chcę uwierzyć...

zjawiska paranormalne, UFO - blog fanów "zielonych ludzików"

Polecane: sclinic.com.pl

KONTO USUNIĘTE, 2011-12-28 02:10:59 napisał:
ufo istnieje ;c zabrali mi 3 nerki i śledzionę...

Edit:
Hejtujcie dalej ; D może zdobędę - 15
powodzenia ufologowie drodzy ; D Tak mnie zastanawia - co wam da przedstawienie idiotycznych dowodów że ufo istnieje~~ skoro to nic nie ziemi? i nie spowoduje pokoju na świecie ni nie zapewni dobrobytu.


Komentarze:

2011-12-28 11:00:07, Thomas Ward:

mmmmoooo:
Dzięki za relacje. Jakbyś coś jeszcze widział, pisz. Temat ten się długo będzie trzymał, nie martw się.
Mroczny Błękiś:
Eh...

2011-12-28 11:13:28, Berthor:

mmmmoooo:
No temat musi być jak by inaczej ! :)

2011-12-28 11:38:31, Lei Ferro:

Po pierwsze gratuluję pasji bycia ufologiem. A po drugie: od zawsze wierzyłem w UFO, a teraz się w tym umocniłem.

2011-12-28 13:10:48, KONTO USUNIĘTE:

Turuturu tu coś było O.o
:@

2011-12-28 13:31:48, mmmmoooo:

Astrea:
Aha nie mam tylko ł bo mi odpadlo z klawiatury i czasem i się nie wciska, ale to nie jest ortografia !?

2012-01-01 17:25:12, vitold:

Wczoraj nagrałem coś dziwnego, co potem się najprawdopodobniej wyjaśniło - idąc wieczorem zauważyłem wysoko lecące świecidełko; nie ptak, nie samolot, nie helikopter. Nagrałem to, ale potem zauważyłem, że na placu sprzedawane są lampiony - jestem pewny, że to był właśnie lampion, choć z początku bardzo mnie to zaintrygowało.

2012-01-01 18:00:08, Matiq:

vitold:
To się pewnie strachu najadłeś :D

Co do tematu to ja myślę, że UFO na pewno gdzieś istnieje. Nie wyobrażam sobie, że tylko my jesteśmy jedyną "żyjącą" planetą w całym kosmosie, który jest przecież nieskończenie wielki.

2012-01-01 18:07:27, vitold:

matiQQ:
Najeść to się nie najadłem, ale dreszczyk emocji przeszył me ciało. ;)

2012-01-02 17:48:20, Berthor:

vitold:
A gdzie sprzedawali te lampiony - bo wczoraj dwa widziałem .

2012-01-27 23:51:57, Earendur:

UFO? Tak. Kosmici i cywilizacje pozaziemskie? NIE. Dla ludzi ze słabym wzrokiem powtarzam: NIE.
Każdy może wierzyć, w co chce, spoko. Nie krytykuję, ale odwołuję się do ludzi opierających się na rozumie- nie można wierzyć w kosmitów.
Kto więc skonstruował "UFO", czyli w tłumaczeniu na polski: niezidentyfikowane obiekty latające? Moja propozycja- Niemcy podczas IIwś. Haunebu I, Haunebu II, Haunebu III, silnik antygrawitacyjny "Glocke" (z niem. dzwon), projekty kosmiczne i udane próby, wiele rękopisów i szczątkowe dokumenty opisujące pracę i budowę tych maszyn- istnienie tego wszystkiego to fakt, nie przypuszczenie.
Coś więcej? Polecam zapoznać się z życiorysem Wiktora Schaubergera- to był austriacki leśniczy. W '33 spotkał się z Hitlerem i zaczął dla niego pracować. To on jest twórcą silnika antygrawitacyjnego, to on tworzył pojazdy wykorzystujące tzw. "Wolną energię", on stworzył popularne "bączki schaubergera" (istniały dwa- jeden rozbił się o sufit, gdyż wymkął się spod kontroli i z wielką siłą rąbnął w sufit- nic nie zostało. Drugi, po prosut, zniknął), to jego okradli amerykanie po wojnie, jak sam powiedział po powrocie do Austrii "Zabrali! Zabrali mi wszystko!". Nawiasem mówiąc, 2 dni później już nie żył.

A teraz kilka ciekawostek: Po wojnie setki "U-bootów" po prostu zniknęło. Nie ma ich w żadnym spisie okrętów zestrzelonych, albo zniszczonych- po prostu rozpłynęły się w powietrzu i nikt ich nigdy nie widział. Warto nadmienić, że były to głównie okręty najnowszego typu, które o dziesięciolecia wyprzedziły swoją epokę zarówno pod względem mocy, jak i zasięgu. Dalej- setki, tysiące naukowców hitlerowskich po wojnie także "zniknęła". Część zginęła, część zaczęła normalne życie, część pracowała dla ZSRR, a inna- dla USA. Ale tysiące innych znowu "rozpłynęły się". Wiele nowoczesnych technologii również zniknęło. Nie ma i nikt "nie wie", co się stało. Moja odpowiedź? Tajna baza na Antarktydzie, którą zbudowały dla Fuhrera "wilki morskie". Nie chcę sie rozpisywać więcej, bo temat bardzo długi, dodam tylko opowieść, która dopełni tego, co piszę.
W 50-tym którymś na Antarktydę popłynęła flota Amerykańska. Najpierw pod płaszczykiem "ekspedycji naukowej", potem "by sprawdzić, jak zachowa się sprzęt i ludzie w warunkach polarnych". Mimo wszystko, 2 lotniskowce, dziesiatki łodzi podwodnych, dziesiątki innych statków, maszyny do budowy, 10 000 ludzi to jednak trochę dziwna wyprawa naukowa, nie? Kto dowodził? Admirał Byrd, który...w '38 na specjalne zaproszenie Hitlera popłynął z Niemcami w ekspedycji naukowej na Antarktydę!
Teraz uważać: ekspedycja miała zapasów na 8 miesięcy, na tyle też została zaplanowana. Wróciła natomiast...po 2 tygodniach i to...zdziesiątkowana. Co się stało?
Wg nielicznych świadków, którzy to przeżyli...zaatakowało ich najprawdziwsze UFO, które "wyskakiwało" z wody, raziło laserami i stworzyło istny pogrom okrętom, które zbliżyły sie do brzegu. Wiemy także o losie jednej z 2 łodzi podwodnych, które nagle "wpadły na inne łodzie". Znamy meldunek jednego z kapitana, który nadał komunikat brzmiący (cytuję z pamięci) "To niesamowite! Tu są dziesiatki różnych korytarzy! Wpływamy w jeden, w ślad za łodzią!". No cóz, to był ostatni komunikat, łodzi tych już nikt nigdy więcej nie widział.
Atak był ostrzeżeniem dla Byrda- żeby zawracał, bo drugiego ataku już nikt nie przeżyje. Zawrócił. Co się stało z ekspedycją? Ano to, że Byrda...od razu wzięto na tajne przesłuchanie. O czym mówił? Nie wiemy, znamy natomiast jego efekt...otóż, uznano Byrda za psychicznie chorego i umieszczono go w zakłądzie dla obłakanych.
Co powiedział Byrd do prasy, póki go nie zwinęli? Że Ameryka może zostać zmieciona z powierzhni ziemi, taką technologię widział. I że wojna jeszcze się nie skończyła...
A co do wiarygodności jego słów, najlepiej świadczy fakt, że kilka lat później ci sami ludzie, którzy stwierdzili u niego chorobę psychiczną postawili go na czele kolejnej ekspedycji uznając, że "już nie jest chory". :) Gwoli ciekawości, w drugiej ekspedycji popłynęła także bomba atomowa, która została użyta- wiemy to z badań w roku 2000 na tamtejszych stworzeniach- wykrytu w ich organzmach pierwiastek, który mogł się am dostac tylko na wskutek wybuchu bomby.
A dla zainteresowanych- operacja "High Jump". Wpiszcie w Google. To naprawdę nie fikcja.

UFO

Można wierzyć w życie pozaziemskie lub nie. Póki go nie znajdziemy lub nie zbadamy całego wszechświata, nie możemy go absolutnie wykluczyć. Tylko zbadanie wszechświata chyba wykracza poza nasze możliwości nawet wypatrując w bardzo odległą przyszłość. Skala kosmosu jest zwyczajnie nieogarnialna dla nas póki co. Więc prawdopodobnie nigdy nie uda nam się bezwzględnie zaprzeczyć istnieniu życia pozaziemskiego.


Tagi

UFO Niezidentyfikowany obiekt latający Zjawiska paranormalne Kosmos Życie pozaziemskie Życie na Marsie Planety Outland Wszechświat Układ słoneczny Czasoprzestrzeń