UFO - chcę uwierzyć...

zjawiska paranormalne, UFO - blog fanów "zielonych ludzików"

Rozgarnięty Nieogar, 2012-07-15 14:00:12 napisał:
Dobra, rozpisuję zgodnie z obietnicą.

Najpierw napiszę o tym, co ostatnio obejrzałem na Discovery.
Otóż, był to program właśnie o UFO, w którym człowiek, który pracował dla Rządu USA opowiadał o swoich spotkaniach z UFO. Mówił on, że Kosmici regularnie odwiedzają Ziemię w celu handlu i wymiany technologii. Mówił on także o ich wyglądzie. Z zeznań tego człowieka wynika, że:

-Kosmici są niscy >150cm.
-Mają szarawe ciała.
-Wyłupiaste oczy.
-Są lekko owłosieni.
Mówił on, że przybywają oni na Ziemię superszybkimi statkami, które napędzają żagle słoneczne, a gdy transportują na Ziemię większe rzeczy, używają tunelu czaso-przestrzennego. Mówił on także, że kosmici są sympatyczni :).


Trójkąt Falkijski-nie mogłem nic znaleźć, więc napiszę, to co sam zapamiętałem:
Trójkąt falkijski, to miejsce, w którym zanotowano największą aktywność UFO w Europie[?], nazywa się go "Angielskim Roswell". W owym miejscu jest wiele rzekomych baz UFO, które są ogrodzone wysokim płotem, władze mówią, że nic na ten temat nie wiedzą, a rzekomy właściciel (podany przez Władze) nie wiedział nic o istnieniu tego miejsca, dopóki nie odwiedziło go kilku entuzjastów UFO z zapytaniem, czemu ogrodził tak swoje działki. Oprócz tego znajdują się tam wszystkie podwodne okręty atomowe brytyjskiej floty.


Ale przecież są też dowody zaprzeczające, np. Na NatGeo/Discovery (nie pamiętam :P) jest program o nazistowskim UFO, aczkolwiek jeden z hitlerowskich generałów powiedział, że obcy dali im tą technologię.

Resztę dopiszę potem. Pozdrawiam ;)).

Komentarze:

2012-07-15 14:16:46, Killeras:

Mamuśka Nieogara:
Żagiel na wiatr słoneczny? :D Fajnie tylko, że wieje on od Słońca, czyli jak by tu przylecieli? Chyba, że wytwarza on energię.

Jak umieją stworzyć tunel czasoprzestrzenny to po co im jakieś lipne ziemskie technologie? :s Mogliby spokojnie zrobić z nas niewolników byłoby to dla nich duuużo bardziej opłacalne.

Pewnie ten gruby, co chodził często w białych/kremowych strojach (zapomniałem nazwiska :@). On ogólnie był dziwny. :D
Hermann Göring było mu na imię. Przed chwilą znalazłem

Gdyby nawet Niemcy zrobili samolot jak statek kosmiczny Hitler i tak by go nie zatwierdził, albo kazał przerobić(jak wiele projektów, które anulował, a były genialne np. pierwszy na świecie odrzutowiec i Sturmegewer).

2012-07-15 14:31:48, Rozgarnięty Nieogar:

Killeras:
Wiesz, chodzi o to, że jest to "żagiel" napędzany światłem. Mogliby, np. zrobić lasery, które wystrzeliwałyby światło o ogromnym natężeniu, które napędzałoby ich statek ;)).

2012-07-15 14:35:03, Killeras:

Mamuśka Nieogara:
Czyli robił energię czy go pchał wiatr słoneczny? :D

To tak jakbyś zamontowała za samochodem latarkę i świeciła nią... Nic ci to nie da. :s

A i światło przy prędkościach ponad prędkością światła snułoby się za statkiem "jak dym za lokomotywą".

2012-07-15 16:20:05, Earendur:

Nakręcacie się coraz bardziej. Grubas Goering był przywódcą Luftwaffe, czyli tego, co latało, ale, na Boga, był także dyletantem, skończonym osłem, kretynem i głupem, do tego skorumpowanym, któremu tłuszcz zalał mózg. Wszyscy to wiedzieli, poza Hitlerem. Hitler zorientował się dopiero pod koniec życia, w '45 roku, wtedy go zdymisjonował i pozbawił wszelkich odznaczeń. Tylko, że powinien tak zrobić w '40, jak na Berlin spadały bomby RAF-u, a nie wtedy, kiedy wojna była przegrana.

Od dawna pisałem o hitlerowskim UFO. I pisałem również, że niezwykłą prędkość można osiągać bez "kosmicznych technologii", jednakże przy użyciu nauki przewyższającą dzisiejszą "oficjalną". Żaden dowódca nie mógł powiedzieć, że technologię dali im obcy, bo "obcy" nie istnieją. Inną rzeczą jest to, że na tym świecie dzieją się rzeczy, które do głowy byśmy nie przyszli. Najbardziej prawdopodobną i racjonalną wersją, skąd Niemcy mieli tak dużą wiedzę (choć także szaloną, trzeba przyznać) jest wersja która zakłada, że ich liczne wyprawy do Tybetu jednak przyniosły efekty i znaleźli COŚ, co pozwoliło im zrobić taki skok technologiczny. Zresztą, hitlerowscy archeolodzy szukali w 4 stronach świata. W '38 ekspedycja naukowa popłynęła na Antarktydę, gdzie samoloty zrzucając metalowe flagi "zdobyły" część Antarktydy, którą nazwano "Nową Szwabią". Dziś jest to ziemia Królowej Maud. Hitlerowcy założyli tam bazę 211, gdzie trafiła większość najnowszych U-bootów, jedyny ocalały Junkers Ju-300, wybitni naukowcy (których nie zdążył pzejąć ZSRR ani USA), duża część statków latających, plany jak i wszystko, co pozwalało kontynuować badania. Ich efekty sprawiły tęgie lanie marynarce USA w '46 (operacja "High Jump") jak i 2 lata potem, lecz wypadła mi z głowy nazwa operacji.

Mamuśka Nieogara:
Też oglądałem na YT pzremówienie faceta, który twierdził, że pracował dla USA na pustyni drążąc wielkie podziemne korytarze dla władzy. Twierdził, że ciągną się one pod AMeryką i mają wszystko, co potrzebne do przeżycia, można nimi bardzo szybko się poruszać. Tego człowieka zabito niedługo po jego przemówieniu, ale to nie oznacza, że mamy mu wierzyć. On także mówił o kosmitach, z którymi się spotykają odpowieni ludzie, że są szarzy, niewielcy, sympatyczni i że potrzebują ludzi. Taki handel- rząd daje im ludzi ( co roku znikają setki tysięcy ludzi w samym USA), w zamian dostaje technologię. Tylko że on uważał, że rząd to masoni i Iluminaci, wiesz, od NWO i tak dalej. Wiecie, ale nasz świat to nie jest książka Fantasy.

Osobiście trzeba rzec, że obce cywilizacje nie istnieją. A kwestia świecenia jest do wyjaśnienia. Silnik antygrawitacyjny wydzieł ciepło i energię, która była uwalniana w postaci prędkości oraz ciepła, czyli też światła. Czysta fizyka. Sama nauka. RACJONALNA. Żadne "nieziemskie technologie".

Killeras, wybacz, ale ja trochę się interesuję Rzeszą i IIwś. A Ty, nie obraź się, nie chcę Cię obrazić, no, nic nie wiesz. "Kremowe stroje" Goeringa to mundury dowódcy Luftwaffe. "Genialny projekt odrzutowca" nie został przez Hitlera odrzucony, tylko kazał go przerobić. Konkretnie, nazywał się Messerchmitt me-262 "Schwalbe". Schwalbe to z niemieckiego jaskółka. Nazywa się tak, bo wygląda wypisz-wymaluj jak jaskółka. Ma cofnięte skrzydła do tyłu i w locie jest piękną jaskółką, tylko trochę większą. Oblecieli tą maszynę już w '38 roku, mogłaby wejść do seryjnej produkcji w '40, a weszła 3 lata później, gdyż Hitler kazał ją przerobić na bombowiec i jakoś tak...Ale ta technologia wiele by nie pomogła.
Sturmegewher oznacza "karabin szturmowy" i jest to genialne dziecko niemieckiej myśli. Ale jest to KARABIN i nie był ABSOLUTNIE przez nikogo wstrzymywany czy przerabiany. Po prostu sam pomysł pojawił się późno. Dzięki temu cudeńku chłopcy Himmlera rozpędzili aliancką hałastrę w Arhnem, w '44 roku.

Nie ma co mieszać, jeśli nie posiada się zaplecza umysłowego, odpowiedniego do tego, o czym się pisze.

UFO

Można wierzyć w życie pozaziemskie lub nie. Póki go nie znajdziemy lub nie zbadamy całego wszechświata, nie możemy go absolutnie wykluczyć. Tylko zbadanie wszechświata chyba wykracza poza nasze możliwości nawet wypatrując w bardzo odległą przyszłość. Skala kosmosu jest zwyczajnie nieogarnialna dla nas póki co. Więc prawdopodobnie nigdy nie uda nam się bezwzględnie zaprzeczyć istnieniu życia pozaziemskiego.


Tagi

UFO Niezidentyfikowany obiekt latający Zjawiska paranormalne Kosmos Życie pozaziemskie Życie na Marsie Planety Outland Wszechświat Układ słoneczny Czasoprzestrzeń